Tuesday, June 30, 2015

Pink Tower and Broad Stairs extensions

Różowa Wieża i Brązowe Schody 

Chyba każdemu, nawet najbardziej "montessoriańskiemu" dziecku po pewnym czasie znudzi się budowanie Różowej Wieży i Brązowych Schodów. Dlatego też można przedstawić dzieciom inne sposoby pracy z tymi materiałami. Dzisiaj pokażę Wam trzy metody łączenia Wieży i Schodów.

Pink Tower and Broad (Brown) Stairs 

After some time, even the most "Montessorian" child is going to get bored with working with Pink Tower and Broad Stairs alone. That's why one can show him different ways of working with theses materials, these are so called extensions combining working with the Pink Tower and Broad Stairs. Today I will show you three different extensions of these Sensorial Materials.

Extension I:
PT and BS upright, one next to the other.

Rozwinięcie I:
RW i BS pionowo, jedne obok drugich.





Extension II:
PT and BS horizontally, one next to the other.

Rozwinięcie II:
RW i BS poziomo, jedne obok drugich.






Extension III:
Combining PT and BS together, building them upright.

Rozwinięcie III:
Połączenie RW i BS, naprzemienne budowanie ich w pionie.




And now ... carefully remove all the Pink Tower cubes and ... the construction still stands!

A teraz ... ostrożnie wyjmijmy klocki Różowej Wieży i ... konstrukcja nadal stoi!


Soon more exercises with Montessori sensorial materials.

Wkrótce więcej ćwiczeń z materiałami sensorycznymi Montessori.

Friday, June 26, 2015

Pink Tower revisited - Różowa Wieża jeszcze raz

I am going through some old photos of Ania's work and I keep finding many unpublished ones, so over the next few weeks I will be sharing them with you, showing what Ania has been working with when she was just 3 and 4 years old.

Przeglądam stare zdjęcia Ani i znajduję wiele wcześniej niepublikowanych fotek. W ciągu najbliższych tygodni będę dzielic się z Wami, tym co Ania robiłagdy miała 3-4 latka.

One of the best known Montessori materials is the Pink Tower - ten pink wooden cubes of different sizes (from 10cm x 10cm to 1cm x 1cm) that stacked one on top of the other (from largest to the smallest) form a tower.
You can read about three-year-old Ania's first attempts at building the Pink Tower HERE and later about more complicated ways of building the tower HERE.

Jednym z najbardziej znanych materiałów motessoriańskich jest Różowa Wieża, czyli dziesięć różowych drewnianych klocków różnej wielkości (od 10cm x 10cm do 1cm x 1cm), które ułożone od największego do najmniejszego tworzą właśnie wieżę. 
O pierwszych próbach ułożenia wieży przez trzyletnią Anię możecie poczytać TUTAJ, a TUTAJ już o bardziej skomplikowanych sposobach budowania wieży.

Pink Tower can also be build horizontaly, like on the photos below. There are many other extensions to working with the Pink Tower and here you can see one of them - making a 2-dimentional Pink Tower with pink paper squares.

Różową Wieżę można również zbudować w poziomie, jak na poniższych zdjęciach. Istnieje wiele rozwinięć i sposobów układania wieży montessoriańskiej. Chciałam tutaj przedstawić jeden z nich - ułożenie dwuwymiarowej Różowej Wieży z papierowych różowych kwadratów.

Materials needed:
- Pink Tower blocks
- floor mat
- pink paper squares the same size as the Pink Tower blocks
- glue
- large piece of paper

Potrzebne materiały:
- Różowa Wieża
- dywanik do pracy na podłodze
- różowe papierowe kwadraty tej samej wielkości co klocki Różowej Wieży
- klej
- duży arkusz papieru

Ania has build the Pink Tower horizontaly and now is arranging the paper squares from the largest to the smallest:Ania ułożyła Różową Wieżę w poziomie i teraz układa obok papierowe kwadraty od największego do najmniejszego:


Next step - Ania is glueing the squares to the large sheet of paper.
Następnie - Ania przykleja kwadraty do dużego arkusza papieru.





Comparing the size of two towers - 3 and 2-dimentional:
Porównujemy rozmiary obu wież - trój i dwuwymiarowej:


Come back here soon to see more extensions of work with Pink Tower. 
Zapraszam wkrótce ponownie do poczytania o kolejnych rozwinięciach pracy z Różową Wieżą.

Thursday, June 25, 2015

1-2-3 BINGO!

Od czasu do czasu wyciągamy z Anią grę matematyczną, w którą grała jeszcze, kończąca w tym roku 18 lat, Zosia.



Gra przypomina bingo.  Gracze po kolei ciągną ze stosiku karteczki z liczbami od 0 do 9 i zakrywają nimi odpowiednie obrazki na swoich kartach (liczbie odpowiada obrazek z taką samą ilością małych rysunków).








Oczywiście wygrywa ten, kto pierwszy zakryje wszystkie obrazki na swoich kartach.

Gra przetrwała już dwójkę dzieci, teraz trzecie się nią bawi i nadal wygląda bardzo dobrze. Obrazki są ładne, nie krzykliwe, utrzymane w pastelowej tonacji.
Taka prosta gra, a sprawia Ani tak wiele radości! Chyba musimy w nią zagrać ponownie.

Wednesday, June 24, 2015

Polki na Obczyźnie i ich film

Pewnie nie wiecie, że istnieje coś takiego jak (wirtualny) Klub Polek na Obczyźnie. Zrzesza on mnóstwo babek (i jednego chłopa) z całego świata. Wszystkie dziewczyny (i chłopaka) łączą dwie rzeczy - mieszkają (lub mieszkali) poza granicami Polski i piszą blogi. Chociaż nigdy w więcej niż 3-4 nie spotkałyśmy się w realu, to z wieloma zawarłyśmy przyjaźnie wirtualne. 

Główny blog Klubu znajdziecie pod KLUB POLKI NA OBCZYŹNIE. Można stamtąd dowiedzieć się wielu ciekawych rzeczy o krajach, w których mieszkamy, poznać ich tradycje i święta, a także poczytać o inicjatywach podejmowanych wspólnie przez członkinie Klubu (a jest tego trochę!).

Jedną z ostatnich wspólnych zabaw było zrobienie filmiku ... o nas samych, czyli o Polkach (i Polaku) za granicą. Zapraszam do obejrzenia! 

Specjalną uwagę zwróćcie na kobitę w 1:26 i 4:13 minucie :-) Może rozpoznacie w niej mnie?


Tuesday, June 23, 2015

Moulting cicada - Liniejąca cykada

Few days ago, while on a morning walk with our dog, I witnessed something incredible, something that I have never before seen in nature, I've only read about it or seen it on TV. 
Everyone knows that insects (and not only) shed their skin when they grow. 
In our neighbourhood, in summer you can see many cicada exoskeletons attached to tree trunks. I've always wondered how the moulting looks like in nature. And finally I've got a chance to see it!

Kilka dni temu, na porannym spacerze z psem, byłam świadkiem czegoś bardzo niezwykłego, czegoś czego nigdy wcześniej nie widziałam w naturze, a znałam tylko z filmów i książek. 
Wszyscy wiedzą, że owady (i nie tylko) rosnąc zmieniają tzw. wylinkę. 
W naszej okolicy, w lecie widać na pniach drzew mnóstwo "szkieletów", głównie cykad. Zawsze zastanawiałam się jak takie linienie wygląda. I w końcu zobaczyłam!







Just look at these wings!
Spójrzcie na te skrzydła!

Almost ready for take-off
Prawie gotowa do lotu



That's what's left - empty exoskeleton
Oto co zostało - pusta wylinka




Here are photos of other "skins" we've found around our house:
Oto jakie jeszcze wylinki znaleźliśmy koło domu:

Almost 2m long snake - don't know if poisonous -
lives under our house.
Prawie dwumetrowy wąż - nie wiemy czy jadowity -
mieszka pod naszym domem.




Praying mantis
Modliszka

Monday, June 22, 2015

Czworokąty - lapbook

Niedawno pisałam o Jasia lapbooku o TRÓJKĄTACH.
Teraz czas na pokazanie naszego lapbooka o CZWOROKĄTACH. 

Praca w toku

Już prawie gotowy

Strona tytułowa

Kilka słów o trapezach

Równoległoboki

I na koniec - prostokąty i kwadraty

Taka forma uporządkowania wiadomości geometrycznych bardzo Jaśkowi odpowiada. Wszystko jest przedstawione jasno i przejrzyście. No i zawsze można wrócić do takiego lapbooka, otworzyć go i przypomnieć sobie co nie co.

Sunday, June 21, 2015

Pytaki - gra dla całej rodziny

W czasie naszego ostatniego pobytu w Polsce dostaliśmy od znajomych (dzięki Agnieszko!) bardzo fajną grę, Pytaki


Kilka dni temu w końcu udało nam się w nią zagrać. (Wiecie jak to jest  - 1000 innych spraw na głowie i granie w planszówki zostaje spychane i odkładane na kiedy indziej). Jasiek po kolacji po prostu wyjął grę i położył ją na jeszcze niesprzątniętym stole. No i musieliśmy zagrać ...

Jest to gra dla całej rodziny, od maluchów przez starszaków po dorosłych. A nawet powiedziałabym, że im więcej pokoleń gra, tym zabawniej i ciekawiej. Jest jednak jeden warunek - najlepiej gdy grające osoby są ze sobą spokrewnione (lub też znają się od wieków).

Gra w Pytaki polega na losowaniu dla siebie pytań i odpowiadaniu na nie. 
Powiecie "Co w tym fajnego?! Zadawać sobie samemu pytania? Eee tam!" A jednak ... pytania są różne różniste - takie o Tobie samym i takie o innych członkach rodziny. 




Jak więc widzicie pytania są proste, ale ... niektóre wymagają wiedzy o innych członkach rodziny. 

Na karteczkach są też polecenia rzucenia specjalną kostką uczuć. Dla dzieci (i nie tylko) ważne jest by umieć nazwać to co się czuje i dlaczego tak się czujemy.


Do kostki uczuć są również karty podpowiedzi:



Ponadto w pudełku znajdziemy również notesik, ołówek, kostkę i pionek. 


Notesik i ołówek możemy wykorzystać do zapisywania zapisania sobie odpowiedzi, które są dla nas ważne (np. o czym ktoś marzy). Kostka i pionek moga przydać się przy innych wariantach gry, o których możemy poczytać w instrukcji lub które możemy sami wymyślić.



Grając w Pytaki możemy się dowiedzieć czegoś nowego o naszych dzieciach, a dzieci o nas, Nie często w rodzinie zadajemy tego typu pytania, jakoś nie ma na to okazji, Grając jednak w Pytaki mamy szansę poznać się bliżej. 

Gra ta na pewno przyda się w rodzinach wielojęzycznych. Pytania są proste, a i odpowiedzi na nie mogą być udzielone prostym językiem. Polecam!

Miłej zabawy!


Monday, June 8, 2015

Trójkąty - lapbook

Geometria - nie wszyscy kochają ją tak jak Zosia. 
Czasami, by zrozumieć o co w geometrii chodzi, trzeba wszystko sobie poukładać w głowie (i na papierze) i zapisać w jednym miejscu. Tak też zrobiliśmy z Jasiem, któremu myliły się trójkąty równoramienne i równoboczne, a wysokości z dwusiecznymi kątów.

Napisałam i wydrukowałam Jasiowi karteczki z własnościami trójkątów. Jaś z kolei narysował i opisał trójkąty i przyporządkował im odpowiednie własności. W ten sposób powstał lapbook o trójkątach:




Thursday, June 4, 2015

Skąd w Europie kawa i herbata oraz włoszczyzna?

Tym razem w serii comiesięcznych wpisów drugiej edycji "Dziecko na Warsztat" zabierzemy Was w kulinarną podróż po dawnej Europie. 
Tematem przewodnim miała być kuchnia/kulinaria Europy. Ponieważ przez cały maj byliśmy w Polsce i nie za bardzo mieliśmy dostęp do swojej kuchni, więc postanowiliśmy podejść do tematu trochę inaczej, a mianowicie od strony historycznej. 

Zastanawialiśmy się skąd się wzięły w kuchni europejskiej różne warzywa i napoje oraz cukier.
Jasia zadaniem było wyszukanie w Internecie oraz książkach wiadomości na ten temat. Ja pomogłam mu zrobić notatki, a następnie Jaś przepisał je na komputerze (potrzebne mu było ćwiczenie z pisania na klawiaturze) i znalazł odpowiednie zdjęcia na Internecie.

Oto czego się dowiedzieliśmy:


Cukier
CSIRO ScienceImage 10529 Sugarcane and bowl of sugar.jpgDawniej w Europie do słodzenia używano miodu. Dopiero po podboju Indii przez Aleksandra Macedońskiego (327 p.n.e) dotarła do Europy wiadomość o istnieniem trzciny cukrowej, z której wytwarzano cukier. W Europie przez wiele wieków cukier był uważany za lekarstwo na ból głowy. W XIV w. spożycie cukru na  jednego mieszkańca wynosiło zaledwie 1 łyżkę na rok! Produkcja jednak ciągle rosła, zajmowali się nią głównie Portugalczycy.
W XIX w. produkcja cukru z buraków przerosła produkję cukru trzcinowego w Europie.
W 1826 r. otwarto pierwszą cukrownię w Królestwie Polskim w Częstocicach. 

(A tak na marginesie - wiecie jaka pyszna jest świeża trzcina cukrowa? Albo świeżowyciśnięty sok z trzciny? Pychota! W sam raz na upały.)


Kakao
File:Cacao-pod-k4636-14.jpg

Napój kakaowy przywędrował do Europy z Ameryki Południowej dzięki Krzysztofowi Kolumbowi w XV w. Hiszpanie dodawali do gorzkiego kakao wanilię i cukier.


Kawa

Roasted coffee beans.jpg

Jan III Sobieski wprowadził na swoim dworze zwyczaj picia kawy. Sposób jej parzenia poznał w czasie wojen z Turcją. Zapasy ziaren kawowca zdobyte pod Wiedniem (1683 r.) Sobieski podarował Franciszkowi Kulczyckeimu, który otworzył w Wiedniu pierwszą w Europie kawiarnię.
(Kocham Polskę - Historia Polski dla naszych dzieci)

Herbata

W pierwszej połowie XVI w. Rosjanie podbijając Syberię zetknęli się z Chińczykami, dzięki któym poznali napar z liści herbacianych. Do Europy herbatę sprowadzili Holendrzy w XVII w. Do Polski herbata dotarła w 1664r. z Francji. Pierwsze wzmianki o tym napoju pojawiają się w liście króla Jana II Kazimierza do Ludwiki Marii. Początkowo herbata była traktowana jako zioło lecznicze. Zwyczaj jej picia rozpowszechnił się w II połowie XVIII w.

Polski misjonarz, podróżnik i przyrodnik, Michał Boym, w rękopisie Rerum Sinensium Compendiosa Descriptio, napisanym przed rokiem 1656, opisał herbatę w sposób następujący: 

Krzew, z którego liści przygotowany jest słynny w całych Chinach napój, nazywany jest Cia. Zbierają liście na wzgórzach, suszą je na małym ogniu na żelaznych siatkach i zalewają wrzącą wodą, przez co jest zielony lub żółty. Zwykle rozkoszują się pijąc go w stanie gorzkim. Dodając do niego słodyczy, często częstują nim gości. Japończycy mieszają proszek z liści z wodą i piją. Jednostka wagi najlepszej herbaty kosztuje często bardzo drogo. Orzeźwia przy upałach, zapobiega tworzeniu się kamieni i senności.
(Wikipedia)

Ziemniaki
Do Europy dotarły w XVI w. z Ameryki Południowej. W XVII - XVIII w. były uważane za roślinę ozdobną.

Potatoes.jpg

Kalafior, pomidory, fasola szparagowa, kapusta, brokuły, marchew, sałata i szpinak zostały sprowadzone do Polski przez włoską księżniczkę Bonę Sforzę, drugą żonę Zygmunta Starego. (XVI w.)

BikurimS.jpg

(Wszystkie zdjęcia pochodzą z https://commons.wikimedia.org)

To tyle na dzisiaj. Zapraszam pod koniec miesiąca, będzie o zabytkach. Ale jakich? Dowiecie się jak tutaj zaglądniecie.
A teraz co kulinarnie i europejsko przygotowały inne mamy i ich dzieci?