Sunday, November 30, 2014

Vocabulary - fruits and vegetables

How does Ania learn new vocabulary?

A year ago she could only speak Chinese, did not understand any Polish or English and now?

Now her Polish is quite good, she understands everything and can say anything she wants to. Her English is also catching up. She listens to songs and stories in English, I read to her in English and she also hears us speak English at home.

To expand her vocabulary I use some of the language materials I've prepared years ago for Zosia and Jaś. Let me show you the materials for teaching the names of fruits and vegetables.

A set of cards with pictures of fruits and vegetables plus small objects to go with the cards:


Ania is supposed to lay the cards out and match the objects to the pictures saying the name of the fruit or vegetable at the same time. I also ask her: "Show me ..." or "What is this?" I ask these questions is English or in Polish depending in which language we are working.




A set of cards with pictures of vegetables and fruits found in Poland (and not popular in Taiwan) with names written on separate cards:




Ania also made a small poster where she glued pictures of fruits and vegetables under the right headings:



Next time I will show you our materials for learning the names of the animals.

Saturday, November 29, 2014

A simple game of domino

Years ago, when Zosia was Ania's age (or even younger), I bought a simple game of domino in IKEA. 



I played this game first with Zosia, then with Jaś and now with Ania. All three of them liked it very much.
The cards are large and durable, the pictures are simple, nice and clear. 

While playing this game kids not only learn the numerals and counting, but can also learn words in a second (or third) language. That's what I use this game with Ania for.

Ania also likes to lay out the domino cards by herself and that's what she was doing today. After a few minutes I joined her and we had a very nice time together.



Mufinki pomarańczowe z makiem

Sobota, a więc czas na pieczenie!
Wczoraj Jaś planował upiec ciasteczka, ale ... wstał trochę za późno, więc sama zabrałam się za pieczenie. Dawno nie robiłam mufinek, więc na nie padł mój wybór.

Mufinki pomarańczowe z makiem

1 3/4 szklanki mąki
1 łyżka cukru pudru
3 płaskie łyżeczki proszku do pieczenia
1/4 łyżeczki sody
2 łyżki maku
90g masł
1/2 szklanki dżemu pomarańczowego
1 jajko
3/4 szklanki mleka



Piekarnik nagrzać do 200C. Przygotować formę do 12 mufinek (można ją natłuścić lub wyłożyć papilotkami).

Do miski przesiać mąkę, cukier puder, proszek do pieczenia i sodę. Dodać mak i wymieszać. Po środku zrobić zagłębienie.

Masło i dżem pomarańczowy podgrzać w garnuszku na małym ogniu  aż do rozpuszczenia.

Po lekkim przestudzeniu dodać razem z jajkiem wymieszanym z mlekiem do suchych produktów w misce.

Wymieszać tylko do połączenia się składników.

Nakładać ciasto do formy mufinkowej (do 3/4 wysokości).

Wstawić do nagrzanego piekarnika i piec ok. 12-15 minut albo do "suchego patyczka".

Upieczone muffinki wyłożyć i podawać z masłem wymieszanym z cukrem pudrem.

Smacznego!


Orange Poppyseed Muffins

1 3/4 cup self-rising flour
1 tablespoon caster sugar
1 teaspoon baking powder
1/4 teaspoon soda
2 tablespoons poppyseeds
90g unsalted butter
1/2 cup orange marmalade
1 egg
3/4 cup milk

Preheat oven to 200C. Brush 12-hole muffin tin with melted butter or place one paper muffin cup in each hole.
Sift flour, caster sugar, baking powder, soda into a bowl. Add poppyseeds and make a well in the center.
Combine butter and marmalade in a small pan; stir over low heat until both become runny
Mix egg with milk and add together with cooled butter mixture to the flour mixture.
Stir until just combined.
Spoon batter into prepared tin and bake 12-15 minutes until golden brown. Transfer to a wire rack to cool.

You can serve the muffins with butter mixed with powder sugar.

Enjoy!

(Przepis z książki Scones, Muffins and Teatime Treats published by Murdoch Books)

Monday, November 24, 2014

Afrykańskie maski i nie tylko

Czas na kolejny wpis w drugiej edycji "Dziecko na Warsztat".
W tym miesiącu wybraliśmy się do Afryki. Tematem przewodnim miała być sztuka ludowa, rękodzieło. Ale jak tu mówić o Afryce nie wspominając np.o zwierzętach afrykańskich ? Tak więc postanowiłam podzielić nasz warsztat na kilka części. Zapraszam!


I - Gdzie jest Afryka? - Położenie na mapie i na globusie




W domu mamy mnóstwo różnych układanek puzzle. Ani ulubionym puzzle jest mapa świata ze zwierzętami. Ucząc się więc o Afryce należało koniecznie ułożyć tę mapkę.


Na tym nie koniec z ukadankami i mapami! Kolejne puzzle:


II - Jak wyglądają ludzie, a w szczególności dzieci,
mieszkające w Afryce?


W końcu miałam okazję wyjąć nasze montessoriańskie foldery o kontynentach. Przeleżały na półce kilka lat czekając na najmłodsze dziecię. 
Co to są za foldery? Każdy kontynent ma swój folder, a w środku są zdjęcia przedstawiające codzienne życie ludzi zamieszkujących dany kontynent jak i pocztówki z widokami, budowlami z tego kontynentu.
Oto co Ania znalazła w folderze z Afryki:




Oglądając razem zdjęcia rozmawiałyśmy o różnicach w życiu i w wyglądzie ludzi zamieszkujących Afrykę i miejsca nam znane, czyli Tajwan, Polskę i Japonię.

III - Czas na DIY - Sztuka i obyczaje afrykańskie

Wiemy już gdzie położona jest Afryka, jak wyglądają i jak mieszkają ludzie ją zamieszkujący, czas teraz na poznanie sztuki afrykańskiej. 
Oczywiście nie sposób wspomnieć o wszystkim (szczególnie czterolatkowi), dlatego też skoncentrowaliśmy się na maskach afrykańskich. Po zapoznaniu się z różnymi rodzajami masek, ich znaczeniem i technikami wykonywania (informacje znalazłam m.in. na stronie Artyfactory) nadszedł czas na samodzielne udekorowanie mini-maski z kokosa.
W tej części warsztatu wzięła udział cała trójka moich dzieci (4, 12 i 17 lat), jak zauważyliście dość rzadko się zdarza, by wszyscy byli zainteresowani warsztatem. Jednak któżby się nie skusił na malowanie na kokosie.


Na dolnym zdjęciu widać narysowany przeze mnie ołówkiem wzór. Ania miała za zadanie pokolorować wzorek, dodać co uważała za stosowne i dodać kropeczki. 







Jak widzicie nie udało mi się zebrać całej trójki by malowała razem, w tym samym czasie. Ale cóż się dziwić, starsza siostra ma inne priorytety.

Oto jak wyglądają trzy afrykańskie maski w wykonaniu Zosi, Ani i Jasia:



IV - Kolorowanie maski afrykańskiej


Ania uwielbia kolorować, więc w naszym warsztacie nie mogło zabraknąć maski do pokolorowania.


 

 

V - Quiz z geografii Afryki dla Jasia


Ponieważ warsztaty są częścią edukacji domowej (homeschoolingu) dzieci, więc należy również pouczyć się czegoś poważniejszego, a mianowicie geografii Afryki.
Quizy dla Jasia wydrukowałam z fantastycznej angielskojęzycznej strony Enchanted Learning.

 






 VI - Plakat - Zwierzęta afrykańskiej sawanny

Poniższy plakat Zosia zrobiła kilka lat temu. Miała to być swego rodzaju pomoc do nauki afrykańskich zwierząt dla Jasia. Ponieważ praca ta jest również związana z Afryką, a nie była wcześniej nigdzie opisywana, to zamieszczam ją w tym warsztacie.




Jak widzicie nazwy zwierząt są w trzech językach: po angielsku, po chińsku i po polsku. Zosia wymyśliła by karteczki z nazwami zwisały na sznureczkach by Jaś (a teraz Ania) mogli je dopasowywać do obrazków. 100% pomysł i wykonanie wówczas chyba 13-letniej Zosi!

VII - Lapbook Zosi o Afryce

Wiem, wiem, już zaraz kończę!
Kolejny projekt sprzed kilku lat związany z Afryką, a wcześniej nie publikowany. Tym razem jest to lapbook. Zapraszam na pokaz zdjęć, gdyż wklejanie jednego po drugim zrobiłoby z tego posta mega-długi wpis ;-)

Click to play this Smilebox slideshow


Za miesiąc zapraszam na warsztaty o Ameryce Południowej. A teraz już na blogi innych mam biorących udział w "Dziecko na Warsztat":



Friday, November 21, 2014

Letter Bingo

How about a round of Bingo with your preschooler?

After Ania learned all the letters (both upper and lowercase) I pulled out one of the old language materials I made for my older kids - a special Letter Bingo. 

How to make one? It's easy!
  • On A5 size sheets print grids of different sets of letters - all mixed up, lower and uppercase, some letters can appear more than once. 
  • Print one set of alphabet in lowercase and another set in uppercase. The letters can be made to fit the size of each grid on the card.
  • Cut black construction paper into little squares the size of each grid.
  • Laminate the Bingo cards and the letters (remember to laminate the letters before cutting them).



Before presenting Ania with whole alphabet Bingo game, I played with her an easier version - with only a few letters. The letters to choose were also much bigger.

Bingo cards, letters and small cards (in the box)

Ready to play!

How to play?

Pick a letter and say the 'letter sound'


If you, or your oponent, finds the letter on the sheet,
you should cover it with a black square.

Keep choosing the letters until ...

... one of the players covers the last letter on sheet
with a black square. He is the winner!


And have FUN playing!

Tuesday, November 18, 2014

Kids just wanna have fun!

It's been a while since I took my kids to a playground.
Why would a teenage girl and her tween brother want to play at a playground?
Playgrounds are for little kids!
Going down the slide? Hanging from monkey bars? Playing on see-saw?
Where is fun and excitement in all that?

But imagine that they did want to play at playgrounds in Warsaw! Why? Simple - the design of these playgrounds was suitable for kids of all ages. Everyone could have fun.
Not far from our house there were 3 playgrounds for both younger and older children. There was also an area with exercise equipment for adults! Take a look at the fun all three kids had:


The blue padding you see, is quite soft so falling on it does not hurt too much. There is a fence all around the playground so younger children won't be running too far from their caregivers and dogs won't be getting.



This very tall slide was Ania's favourite. At first she didn't know how to climb up, but older siblings helped her and showed her the way - there is no ladder or steps!


Just look how high Ania is!


Under the massive climbing equipment you can see sand, again to make it safer.


All three on top of the highest net.



Spinning round and round!


And this is the small kiddo playground right under our windows. Notice that the sand pit is covered to protect it from dogs, cats and birds as well as from rain. 
Every apartment compound has a playground like this or even a larger one and only kids from that compound can play there as it's closed to public. 
The large playgrounds are for everyone. Kids in Poland do spend a lot of time outdoors, no matter what's the weather like, if it's hot or cold, sunny or snowy.

There was one fascinating thing that I saw at the large public playground/park - a book exchange/rental place. This is how it looks like:


You may borrow a book to read in the park or to take home and return it later or instead leave a different book for others to read. It's free and easy and open to everyone 365 days a year, day and night, rain or shine! Don't you think it's a splendid idea?