Friday, May 30, 2014

Animals of the World Project

As I have written many times before, Jaś, contrary to his sister, does not like BIG projects. He prefers something quick, that can be finished in a day or two.
That's why finishing this Animals of the World project has taken him a few months (or maybe even over a year). I don't even remember when we've started.

Few years ago I bought two books with lots of animal stickers and I've always wanted to use these stickers for a nice project. Together with Jaś we came up with an idea of sorting the animals by the continent they live in. It was not an easy task, as many of the animals live in many places and don't just stick to one continent.
Let me put in points how Jaś has dealt with this project, what came first and what next:

  • Prepare large drawing paper and fold it in half
  • Write the names of continents (in outline font) in English and Chinese on the computer and hand color the words
  • Put all the pages into a booklet
  • Select the animals that are representative to a certain continent and stick them to the continent pages
  • Find the animal names in Polish and Chinese (the stickers were labeled in English) and type them into a spreadsheet
  • Print the 3-language labels on sticker paper and place under each animal picture.
  • Make the cover page
And this is the result of all the hard work Jaś has put into making this project:









What do you think? How do you like it?
 Please leave your comments below. 

Monday, May 26, 2014

Artystycznie


Już po raz dziewiąty witam we wspólnym z innymi blogującymi mamami, projekcie "Dziecko na Warsztat".

Nasze majowe warsztaty odbywały się pod znakiem plastyki, kreatywności, sztuki ... Co stworzyły moje pociechy? Każdy co innego, każdy pracował oddzielnie nad swoimi własnymi indywidualnymi dziełami.
Zacznijmy tym razem od najmłodszej, trzyipółletniej Ani. Muszę szczerze przyznać, że rzadko robię z nią jakiekolwiek prace plastyczne, nie mam na to po prostu czasu. Najczęściej Ania sama rysuje, maluje, koloruje, bawi się play-dough, a na dworze rysuje również kredą i wodą. Tym razem jednak, dzięki "Dziecku na Warsztat" wygospodarowałam chwilę czasu dla niej i oto co wyszło spod jej małych rączek (przy mojej minimalnej pomocy):

Pomysł projektu wzięłam z tej oto książeczki,
którą Ania dostała w czasie naszego pobytu
w Polsce pół roku temu :-)
Potrzebne są nam różnokolorowe kółeczka.

Kółeczka uważnie składamy na pół
(dobre ćwiczenie dla małych paluszków).

Po złożenie wszystkich kółeczek i och odpowiednim ułożeniu
i sklejeniu powstała nam mała kaczuszka.

Kolejne kółeczka gotowe.

Składamy, sklejamy i ...

... układamy.

Teraz czas na darcie papieru, ale nie byle jakie ...

... - potrzebne są nam długie skrawki na trawkę.

Wyciskanie kwiatków nie było łatwe,
w końcu mama musiała pomóc.

Praca Ani prawie gotowa.
Po dodaniu słonka obrazek jest gotowy.
Ania była bardzo dumna ze swojej pracy.



Jedenastoletni Jaś od wielu lat chodzi na cotygodniowe zajęcia plastyczne, więc w domu niewiele już "tworzy". Co jakiś czas jednak siada w spokoju i ciszy układa obrazki z Hama Beads. Oto kilka jego kreacji:




Dekoracja na drzwiach pokoju Jasia i Ani.
Jasiek lubi też kolorować:


A oto kilka prac z Jasia plastyki:



Ten obraz jest sprzed kilku lat :-)

W zeszłym tygodniu, na zajęciach z programowania, Jaś napisał program do rysowania. Jeśli chcecie się pobawić, to zapraszam TUTAJ.

http://scratch.mit.edu/projects/22444069/


A co artystycznego tworzy najstarsza, szesnastoletnia Zosia?
Ponieważ post ów ukazuje się w Dniu Matki, więc moja kochana córka postanowiła sprawić mi artystyczny prezent. Oto jak wyglądał proces jego powstawania:

Dużo kolorowego papieru, materiałów, nożyczki, klej, nożyk ...
Co to będzie?


Zośka nie potrafi pracować/uczyć się bez muzyki :-)
Jakieś bezgłowe postaci ...

A teraz muzykę zastępuje YouTube - tak pracuje moja córka.

                                                    

Nasza rodzinka - zgadnij kto jest kim :-)
Od roku Zosia również haftuje - haft krzyżykowy (ma to po mamie i prababci i praprababci).
Oto kilka małych dzieł, które wyszły spod jej igły:

Wszystkie te drobiazgi znalazły zastosowanie
jako prezenty dla kolegów i koleżanek.

Etui na małą paczkę chusteczek.
To już wszystko o naszych zajęciach plastycznych. Mogłabym jeszcze dużo pisać i wiele zdjęć wklejać, ale obawiam się, że nikt by nie dotarł do końca z czytaniem i oglądaniem.

Zajrzyjcie jednak na blogi innych mam by zobaczyć co też one wymyśliły dla swoich pociech: